Dzień Tramwajarza

25 listopada to Dzień Tramwajarza. Dziękujemy wszystkim naszym pracownikom za ciężką pracę.

Muszą okiełznać kilkutonową bestię. Każdego dnia mierzą się z nerwami, humorami i słabościami innych. Pracują w stresie i pod ogromną presją czasu i zapewnienia bezpieczeństwa innym. Wstają o wcześnie, że ciężko powiedzieć czy to już ranek czy jeszcze może noc. Spotykają tysiące osób każdego dnia. Podziękujmy dzisiaj za ich ciężką pracę. 25 listopada to Dzień Tramwajarza.

Czy można pracować w jednym miejscu ponad 40 lat? Można! Jeden z najdłużej pracjących motorniczych jest zatrudniony od 1979 r – ciężko policzyć ile w tym czasie przejechał kilometrów. W tej chwili najdłuższa trasa tramwajowa to linia 7 - 14,06 km. Motorniczy podczas jednej zmiany przejeżdża średnio 11 kursów co może dać dziennie ponad 150 km! W spółce zatrudnionych jest 106 kobiet i 186 mężczyzn na stanowisku motorniczego.

W Szczecinie prawie 300 motorniczych pracuje na 12 zwykłych liniach tramwajowych. Pierwszy pojazd wyjeżdża tuż po godzinie 4 rano, ostatni wraca przed północą. Praca prowadzącego pojazd szynowy jest odpowiedzialna i bardzo stresująca. Od motorniczego zależy nie tylko czy nie spóźnimy się do pracy, ale także dojedziemy do niej bezpiecznie. Każdego roku w Szczecinie dochodzi do kilkuset kolizji z udziałem autobusów i tramwajów, zdecydowana większość z winy osób trzecich. Kierowcy myślą, że zdążą często wymuszając pierwszeństwo. Sygnałów dźwiękowych motorniczowie muszą używać zbyt często. 

Poza czujnością na drodze i uważaniu na inne pojazdy, motorniczy musi wykazać się zarówno uprzejmością jak i cierpliwością w stosunku do pasażerów, umieć zachować się w różnych stresujących sytuacjach. W tramwajach dochodzi o aktów wandalizmu, przemocy, podróżujący bywają niemili i roszczeniowi. Zarzucają prowadzącemu rzeczy, które bywają od niego niezależne.

Pamiętajmy, że tramwaj spóźnia się nie zawsze z jego winy, a na przystanku nie może czekać na każdą dobiegającą osobę. Na szczęście większość pasażerów zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności jaką ma motorniczy i darzą ten zawód szacunkiem. Pośród skarg pojawiają się także pochwały i liczymy, że będzie ich coraz więcej.

A czego z okazji swojego święta życzą sobie nasi motorniczowie?

Hubert Dziak - Z okazji Dnia Motorniczego życzyłbym sobie i swoim koleżankom oraz kolegom z pracy więcej wyrozumiałości ze strony pasażerów i kierowców oraz jak najmniej awarii wagonów i sytuacji stresowych

Michał Klebański - Czego życzył bym sobie na Dzień Motorniczego? Hmm…trudne pytanie, ale przede wszystkim to chyba mniej stresujących sytuacji oraz większej wyrozumiałości ze strony osób, bez których nasz zawód by nie istniał czyli pasażerów.

Anna Klebańska - Żeby pasażerowie wiedzieli w jaki tramwaj wsiadają, a nie „wsiąść do tramwaju byle jakiego”

Ernest Śniadecki - Z okazji Dnia Motorniczego życzyłbym sobie przede wszystkim bezpiecznej pracy. Aby kierowcy i piesi zwracali większą uwagę a pojazdy szynowe, zwłaszcza teraz, jesienią gdy droga hamowania tramwaju jest o wiele dłuższa. Myślę, że każdy z nas chciałby bezpiecznie i na czas dotrzeć do celu.

Krzysztof Wiśniewski - Spokój i bezpieczeństwo na każdej służbie dla każdego z nas.

Bartosz Grzegolec - Spokojna, bezpieczna służba w nowoczesnym klimatyzowanym tramwaju na prostych szynach i z pasażerami, którzy nie zwracają uwagi jak to w lato ciepło i ogrzewanie włączone a w zimę to nawet grzejnika nie uruchomimy.  Ah no i oczywiście, marzenie każdego pracownika, czyli awans i podwyżka :) 

Nie zapominajmy jednak o innych!

Żeby pojazdy szynowe mogły jeździć potrzebni są jednak nie tylko prowadzący. Na rzecz mieszkańców pracuje także całe zaplecze techniczne infrastruktury torowej i sieciowej, a także osoby dbające o stan taboru. W spółce zatrudnionych jest ponad 700 osób, bez których tramwaje nie mogłyby bezpiecznie przewozić pasażerów. Im także dziękujemy za ciężką pracę na rzecz mieszkańców.

Spawacz i motorniczy byli przedstawicielami Tramwajów Szczecińskich zaproszonymi do udziału w akcji „Szczecin to Wy”. Reprezentowali wszystkich zatrudnionych w spółce, którzy pomimo obaw o swoje zdrowie pracowali i pracują nadal w trudnym czasie pandemii.

Bartosz Grzegolec - motorniczy oraz Sławomir Konieczny – spawacz, to dwaj z szesnastu bohaterów kampanii. Przypominamy, że miasto wyróżniło w niej osoby, które są przedstawicielami różnych zawodów, swoich koleżanek i kolegów po fachu. Dzięki akcji rzucane jest światło na tych, którzy często stoją w cieniu.

https://www.youtube.com/watch?v=zTRJSFiBQfM&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=56KSDFeMrFU&feature=youtu.be

Więcej o akcji na www.szczecintowy.eu/

Data publikacji: 2020-11-25
pozostałe wpisy

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.